Świat według Władysława Grodeckiego: 16. Świątynie Dalekiego Wschodu

Wystawa zdjęć wykonanych przez podróżnika, mieszkańca Bieżanowa, Władysława Grodeckiego, na przestrzeni wielu lat zwiedzania całego świata.

Wystawa przygotowana przez Jadwigę Grunwald – córkę Grodeckiego z okazji obchodów Dnia Ziemi pod hasłem „Dokoła NASZEJ Ziemi”.

16. ŚWIĄTYNIE DALEKIEGO WSCHODU

To, czym chrześcijaństwo jest dla Europy, tym buddyzm dla Azji. Budda urodził się w Indiach i od III w.p.n.e. do VIII w.n.e. była to dominująca tam religia. Podczas gdy w buddyzmie nie ma żadnego bóstwa, zdumiewać musi ogromna ilość świątyń. Po co i dla kogo były one i nadal są one budowane? Co robią w nich wierni? Zwyczaj palenia kadzideł, składania kwiatów, owoców i innych darów przed posągami Buddy jest wyrazem szacunku dla „Oświeconego”. Przy tym jest zwyczaj trzykrotnego kłaniania się: raz samemu Buddzie, raz mnichom i raz dla prawdy (dhammy). Mnisi oraz świeccy członkowie buddyjskich społeczności darzeni są szacunkiem za swą mądrość, skromność i dobroć dla wszystkich stworzeń. Inny aspekt buddyzmu to zasada „karmy”: każde działanie ma określony skutek, a energia przeszłych uczynków – tak dobrych, jak i złych – krąży wiecznie, odradzając się na nowo. Dla buddysty ważną rzeczą jest więc czynienie dobra pod różnymi postaciami. Należy do nich wstępowanie do klasztoru, choćby na krótki czas. W klasztorze łatwiej jest czynić dobro, pomagać innym (ciekawe, że mnisi chodzący o brzasku od domu do domu nie żebrzą, a dają szansę czynienia dobra innym), czy budować świątynie. Jak w Polsce większość zabytków stanowią kościoły katolickie, tak w krajach Dalekiego Wschodu świątynie buddyjskie – tzw. waty.

Wędrujący po Laosie, Kambodży, Birmie, a szczególnie Tajlandii turyści zaskoczeni są niezwykłym bogactwem i pięknem wielu świątyń buddyjskich. W Tajlandii jest ich najwięcej, bo jako jedyny kraj regionu, mimo meandrów dziejowych, zdołał on ocalić swoją niepodległość.

Fragmenty komentarza do wystawy „Świątynie Dalekiego Wschodu”

Natomiast w Kambodży najbardziej znane jest kamienne miasto Angkor, będące zarazem największym kompleksem sakralnym świata – niemal 100 świątyń rozrzuconych jest na 400 km². Kamienne głowy są znakiem rozpoznawalnym buddyjskiej świątyni Bajon. Została ona zbudowana na przełomie XII i XIII wieku, a porzucona w związku z ucieczką całej ludności z miasta w 1431 r. i przeniesieniem stolicy państwa na południe. Posiadała liczne wieże, z których do dziś przetrwało 37.

Świątynia wzorowana jest na architekturze hinduistycznej. Ściany galerii zewnętrznej zdobią sceny świeckie, przedstawiające wydarzenia z panowania Dżajawarmana VII i życia jego poddanych, zaś płaskorzeźby galerii wewnętrznej ilustrują religijne podania hinduistyczne. Na wieżach umieszczono duże rzeźby ludzkich twarzy, prawie zawsze po jednej twarzy na każdej z czterech stron wieży, tak że do dziś przetrwało ponad 200 takich obliczy. Istnieją różne teorie, wyjaśniające, kogo miały one przedstawiać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *